Rozmowa z Mateuszem Matyszkowiczem*, dyrektorem TVP 1

Co zmieni się w TVP od marca?

Wejdą pierwsze tytuły, nad którymi praca trwała od wielu miesięcy i za które mogę brać pełną odpowiedzialność.

Za „Koronę królów” pan nie odpowiada?

Jako dyrektor anteny jestem odpowiedzialny za wszystko, co jest emitowane. Prace nad „Koroną królów” zaczęły się o wiele wcześniej.

Nowa ramówka startuje od razu z dwoma oryginalnymi serialami.

Nie tylko, ale zacznijmy od nich.

Jest więc „Leśniczówka”, która ma zastąpić „Klan”. Trochę odważnie jak na TVP, której widz raczej lubi to, co zna od dawna.

TVP opierała się na starych formatach. Czas je odświeżyć. Od pierwszego tygodnia wiosennej ramówki, w piątki między 18 a 19, pokażemy po dwa odcinki telenoweli „Leśniczówka”.

Schemat telenowelowy jest prosty. By jednak nie był banalny, wymaga dobrego scenariusza.

I taki mamy. Pisze go zespół pod kierunkiem Ariadny Lewańskiej – scenarzystki od lat współpracującej z Iloną Łepkowską. Mamy tu i dobrą rodzinę, i kilka pokoleń czarnych charakterów. Tak jak powinno być w każdej telenoweli: mądry senior rodu, problemy małżeńskie i z dziećmi, relacje pomiędzy tym rodzinnym mikrokosmosem a makrokosmosem kraju, w którym rzecz się dzieje.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej