– Grzegorz nie pytał mnie, czy Lombard może nagrać na płytę lub do programu telewizyjnego piosenki z moimi tekstami. Uważam, że to nasz wspólny dorobek i historia muzyki – mówi piosenkarka Małgorzata Ostrowska.

– Czuję się strażnikiem dorobku Lombardu – odpowiada jej lider zespołu i kompozytor jego największych hitów Grzegorz Stróżniak.

Dawniej ze sobą współpracowali: ona pisała teksty, on muzykę, ona śpiewała, on grał na klawiszach. Wspólne występy, płyty, trasy koncertowe, sława. Dziś ona chodzi na „czarne protesty” i demonstracje Komitetu Obrony Demokracji. Mówi w wywiadach, że jest dumna z bycia „Polką gorszego sortu”. On nie ukrywa sympatii do Prawa i Sprawiedliwości. Podkreśla w wywiadach, że partia Kaczyńskiego dostała od społeczeństwa mandat do rządzenia. Zaprotestował, gdy na demonstracji KOD odtworzono przebój Lombardu „Przeżyj to sam”.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej