Dorota Wysocka-Schnepf: Kolegium Sądu Okręgowego w Warszawie wnioskuje o odsunięcie od orzekania byłego wiceministra Piebiaka. To jest słuszny wniosek?

Prof. Marcin Matczak: Tak, jak najbardziej. Pan Piebiak, jak wiemy, przez wiele lat nie pełnił funkcji sędziego. Pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości. A teraz w atmosferze tego skandalu, który tam miał miejsce, przestał pracować w Ministerstwie Sprawiedliwości i formalnie ma prawo orzekać. Ponieważ zgodnie z naszym prawem i orzecznictwem Trybunału, jeżeli sędzia jest podwładnym ministra, to nie jest niezawisły i nie może orzekać.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej