Dorota Wysocka-Schnepf: To za pani kadencji powstało Muzeum Polin w Warszawie. Czy nie niepokoi pani przedłużający się proces powołania profesora Stoli, który już dawno wygrał przecież konkurs na stanowisko dyrektora muzeum? 

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Oczywiście. Bardzo ten fakt niepowoływania go mnie boli. Rada wybrała kandydata, który bardzo dobrze prowadził to muzeum. I nawet nie wiem, czy powinien być konkurs. Ale już umówiono się na ten konkurs i on ten konkurs wygrał. 

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej