Dorota Wysocka-Schnepf: Minister Ziobro twierdzi, że TSUE uniemożliwił przedstawicielowi Polski wypowiedzenie się podczas wtorkowej rozprawy w Luksemburgu. Tak pan to odebrał?

Michał Wawrykiewicz: Byłem na tej samej rozprawie i czegoś takiego nie zauważyłem. Procedura jest przestrzegana przez Trybunał Sprawiedliwości bardzo skrupulatnie i każda ze stron uczestniczących w postępowaniu ma swój czas na wypowiedzenie się. Zauważyłem natomiast, że przedstawiciel Prokuratury Krajowej, prokurator Szafrański, próbował zabierać głos w zasadzie przez cały czas, przerywając zarówno stronom, jak i samemu sądowi.  Wchodził także w zdanie przedstawicielowi rządu, w zasadzie próbując wypowiadać się za polski rząd, co też było znamienne, bo dało pewien pogląd Trybunałowi, jak wygląda obecnie sytuacja w Polsce - że niezależna teoretycznie prokuratura i jej przedstawiciel w zasadzie wypowiada się za rząd.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej