Justyna Dobrosz-Oracz: Niemal rok temu nie wpuszczono pani do protestujących w Sejmie. To wtedy sobie pani pomyślała: "Ja wam jeszcze pokażę"?

Janina Ochojska: Nie. Było mi bardzo przykro. Dlatego że bardzo chciałam spotkać się z protestującymi również po to, żeby przekazać im swoje doświadczenie. Jestem całe życie niepełnosprawna.

Czy tamte doświadczenia jednak nie spowodowały, że teraz zdecydowała się pani na życiową rewolucję? Jest pani w tej chwili Janiną Ochojską z Koalicji Europejskiej.

- Te wydarzenia na pewno nie miały na to wpływu. Natomiast decydując się na startowanie do Parlamentu Europejskiego, myślę też o tym, żeby na forum Unii Europejskiej zająć się problemami osób niepełnosprawnych. Chociaż, oczywiście, moim największym zainteresowaniem jest pomoc humanitarna i rozwojowa, czyli komisja DEVE, do której, mam nadzieję, że jeżeli wygram te wybory, się dostanę.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej