Jestem w rozterce. Właściwie powinnam głosować na lewicę, choć z poglądów jestem liberałką. Tyle że liberalizm w Polsce ciągle kojarzy się raczej z Balcerowiczem niż Wandą Nowicką czy Barbarą Nowacką. Pojmujemy go jako ustrój ekonomiczny, który każdemu daje szansę, by się wzbogacił, a jak się nie bogaci, to znaczy, że szansę zaprzepaścił własnym lenistwem.

Tymczasem sama pracuję w branży, gdzie pracować można dniami i nocami, ale do bogactwa trudno aspirować. Wielki liberał, ba, wzorzec liberalizmu – J.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej