Na półtora tygodnia przed polskimi wyborami parlamentarnymi Donald Trump ogłasza, że Polacy będą mogli latać do USA bez wiz. Niewątpliwie możemy to uznać za życzliwy gest amerykańskiego prezydenta dla ekipy rządzącej w naszym kraju. Ot, taki mały prezencik przedwyborczy. Przecież Trump nie musiał zapowiadać tego właśnie teraz. Gdyby nie chciał się wpisywać w polską kampanię, mógł z tym poczekać parę dni. Nie poczekał.

Jednak zarazem jest to dla Kaczyńskiego nagroda pocieszenia po odwołaniu udziału amerykańskiego prezydenta w uroczystościach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej