Zdrajcą na prawicy został wcześniej nieznany szerzej prof. Andrzej Tretyn, rektor UMK w Toruniu. Uznał, że prof. Aleksander Nalaskowski swoim niedawnym felietonem („Wędrowni gwałciciele”) na łamach „Sieci” dopuścił się czynu niegodnego nauczyciela akademickiego. Tretyn zawiesił pedagoga na trzy miesiące w obowiązkach wykładowcy.

Żartom z nazwiska pana rektora nie ma na prawicy końca. Przykładowo Piotr Lisiewicz, wicenaczelny „Gazety Polskiej”, postuluje, by „bezczelne naciąganie swoich uprawnień przez uczelniane władze” nazywać „TRETYNIZACJĄ prawa”.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej