„Zniewolenie państwa” to forma systemowej korupcji, kiedy prywatne firmy mają nadmiernie duży na to państwo wpływ: „wykupują” całe jego fragmenty, by sobie zagwarantować, że przyjmowane prawa i ustawy będą odpowiadały ich potrzebom. Jest to określenie wymyślone przez Bank Światowy do opisania sytuacji niektórych gospodarek w świecie postsowieckim.

Swego rodzaju przeciwieństwo „zniewolenia państwa” to „zniewolenie autokratyczne” – nowsze określenie, wymyślone przez prawnika Iana Bassina kierującego grupą Protect Democracy (Chrońmy demokrację). To jedna z postaci korupcji systemowej, kiedy politycy mają nadmierny wpływ na firmy prywatne. Wykorzystują siłę państwa, by wywierać naciski na przedsiębiorców i zmuszać ich albo ich pracowników do podporządkowania się oczekiwanej linii politycznej.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej