"Ludzie zaradni nie potrzebują wsparcia, bo poradzą sobie sami" – pisze Katarzyna Wężyk, polemizując z Elizą Michalik krytykującą PiS za populistyczne rozdawnictwo i zamiar niepohamowanego oskubywania aktywniejszej, bardziej przedsiębiorczej i co za tym idzie – zamożniejszej części społeczeństwa.
Eliza Michalik zwróciła uwagę na, wydawałoby się, bezdyskusyjny fakt, że składając przed wyborami absurdalnie hojne obietnice socjalne i płacowe, PiS zarzuca sieci, by pozyskać niżej wykształconą, uboższą, mniej aktywną część elektoratu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej