Dużo ważniejsze od propozycji gospodarczych, które politycy PiS na czele z Jarosławem Kaczyńskim zaprezentowali na konwencji w Lublinie, było to, jaką wizję państwa przedstawił lider rządzącego obozu. I co nas czeka, jeśli 13 października PiS znów wygra wybory i stworzy kolejny rząd.

W przydługawym wystąpieniu prezesa Kaczyńskiego bardzo mocno wybrzmiały słowa o końcu „państwa trybunalskiego”. Państwa, jak mówił prezes PiS, rządzonego faktycznie przez sądy, a nie obywateli (czytaj: naród).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej