Opozycja może wygrać jesienne wybory, jeśli natchnie wyborców wiarą, że to realne. I przekona mniej zdecydowanych, że chodzi nie tyle o samą wygraną z PiS, ile o lepszą demokrację niż śp. III RP.

Dlatego Małgorzata Kidawa-Błońska, nowa liderka kampanii KO i jedynka w Warszawie, nieobciążona jak Grzegorz Schetyna przegraną, może dodać kampanii wyborczej optymizmu oraz energii. I uczynić ją bardziej otwartą na wahających się wyborców nieufnych wobec Schetyny i inny polityków PO.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej