Trudno jest kochać PO. To widać w sondażach. Od lat jest to główna siła polskiej demokracji, więc – zwłaszcza teraz – demokraci powinni skakać za nią w ogień. Sęk w tym, że PO wystawia nas na kolejne próby i zbyt wiele od wyborców wymaga. Ostatnio np. arogancko narzucając Warszawie senacką kandydaturę min. Ujazdowskiego, który jest tak arogancki, że odmawia przedwyborczej debaty z Pawłem Kasprzakiem – kandydatem Obywateli RP.

Grzegorz Schetyna ma ogromne zasługi w odbudowaniu Platformy po 2015 r. i w budowaniu antypisowskich koalicji partyjnych, ale jest ikoną trudnej do kochania Platformy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej