Im właśnie Ziobro dał niepowtarzalną szansę, by się dorobić i odegrać na „uprzywilejowanej kaście”. Destrukcja sądownictwa prowadzona przez Kaczyńskiego, ministra Ziobrę i prezydenta Dudę polega wyłącznie na wymianie kadr, tak by kontrolę nad sądami i wyrokami przejęła prawdziwie uprzywilejowana kasta oddanych Ziobrze sędziów i prokuratorów.

Prawie się udało. Najdotkliwsza kompromitacja to autokompromitacja. Kubły pomyj, które wylewano na innych, za sprawą „Emi” spadły na głowy sprawców.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej