Gdzie my żyjemy? Czy to jest kraj demokratyczny, gdzie w skandaliczny sposób niszczy się uczciwych sędziów?

Najpierw były billboardy szkalujące wymiar sprawiedliwości, była kradzież spodni, kiełbas, wiertarek. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro z wypiekami na twarzy grzmiał na sędziów, Morawiecki twierdził, że nie rozliczyli się z przeszłością niczym kolaboranci za czasów Vichy.

Nie pomogły billboardy, więc sięgnięto po gorsze metody. Oto wybraniec Ziobry, wiceminister sprawiedliwości sędzia Łukasz Piebiak z zaprzyjaźnionym sędzią i chętną hejterką postanowili zniszczyć szefa Iustiti.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej