Grzegorz Wysocki: Mówił mi pan, że jako RPO nigdy nikogo nie wzywał pan do dymisji. Ale może teraz – gdy Onet ujawnił, że wiceminister sprawiedliwości stoi za zorganizowanym hejtem na sędziów – pana korci? Np. by zachęcić do dymisji Zbigniewa Ziobrę?

Adam Bodnar: To byłoby przekroczenie granic działania rzecznika praw obywatelskich. RPO ma wskazywać zagrożenia, potencjalne lub rzeczywiste łamanie praw człowieka i standardów praworządności. Musi mieć siłę, aby nazywać rzeczy po imieniu, a jeśli trzeba – składać zawiadomienia do odpowiednich organów, np. prokuratury.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej