Doszliśmy dziś w Polsce do punktu, w którym źle traktuje się właściwie każdego, kto nie jest z PiS i za PiS-em. Nie ma takiej grupy obywateli, wyborców, społecznej, zawodowej czy wyznaniowej, która mogłaby sobie pozwolić na krytykę PiS-u, rządu czy polityków tej partii i nie zostać obrażona, poniżona, zwyzywana, wyszydzona, zelżona, oczerniona, a niekiedy pobita i zastraszona.

A jeśli jest, jeśli uważacie, że się mylę, powiedzcie mi – kto? Kto może dziś nie zgodzić się z PiS-em i być spokojny o swoją pracę, życie, cześć, honor, opinię i spokój?

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej