Autor jest publicystą tygodnika "Polityka" i kierownikiem katedry dziennikarstwa Collegium Civitas.

Pożegnaliśmy marszałka Kuchcińskiego. Uff! Elżbieta Witek jako marszałek Sejmu to dobra zmiana. Wiadomo, że tak czy inaczej królem jest Kaczyński i on będzie decydował, co Sejm ma uchwalać i kiedy, ale styl też się liczy. Choć Witek nie jest pisowskim Wallenrodem, robi wrażenie osoby, która lepiej niż poprzednik rozumie, co widzi, słyszy, mówi i czyni. I nie demonstruje panicznego lęku przed rzeczywistością, który u Kuchcińskiego objawiał się gęstniejącą obstawą na korytarzach Sejmu, rozwieszaniem kotar, mnożeniem regulacji separujących media, miotanymi w histerii karami dla opozycji, uciekaniem przed dziennikarzami.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej