Cztery lata rządów PiS wskrzesiły dawno zdawałoby się zapomniany gatunek listów otwartych do władzy. Adresatem wielu z nich z powodów oczywistych jest Andrzej Duda – prezydent, pierwszy strażnik publicznych obyczajów i praworządności.

Do prezydenta pisała m.in. Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych („Szanowny Panie Prezydencie... zwracamy się z prośbą do Pana Prezydenta o zainteresowanie”), politycy Nowoczesnej i PO („Szanowny Panie Prezydencie... Liczymy na współpracę Pana Prezydenta w tym ważnym dla Polaków aspekcie życia publicznego”), pisali działacze „Solidarności” i podziemia lat 80.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej