Empik i koncerny naftowe BP, Shell oraz Circle K oznajmiły, że w ich sieciach sprzedaży nie będzie można kupić numeru „Gazety Polskiej” z nalepkami „Strefa wolna od LGBT”. W ten sposób rzuciły wyzwanie partii rządzącej, która z premedytacją posługuje się homofobią i innymi formami zideologizowanej agresji jako narzędziem mobilizowania zwolenników.

Podjęcie decyzji o wstrzymaniu kolportażu "Gazety Polskiej" wymagało sporej dozy determinacji. Pamiętamy wszak, co się działo, gdy kilka tygodni wcześniej Ikea zwolniła w Krakowie pracownika, który na firmowym forum internetowym szczuł przeciw homoseksualistom.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej