Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego PiS nie tylko złagodził antyunijną retorykę, ale jednym z jego haseł było „Polska sercem Europy”. Wyborcy PiS, jak ogromna większość Polaków, chcą pozostania w Unii, ale z niezrozumiałych powodów dają się nabierać na kolejne propagandowe wolty tej partii. Z ulgą przyjęli złagodzenie tonu wobec Europy, zapominając o wcześniejszych wyskokach polityków PiS porównujących Unię Europejską do zaborców, mówiących o „szaleństwie brukselskich elit” i nazywających Unię „wyimaginowaną wspólnotą”.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej