Redakcyjni koledzy i koleżanki o sercu po lewej stronie ukradkiem wycierali łzy wzruszenia, wpatrując się w telewizor. Kto uwierzyłby dwa lata temu, że Biedroń, Zandberg i Czarzasty ogłoszą wspólny start lewicowej koalicji?

Pierwszych rzetelnych sondaży można spodziewać się pod koniec przyszłego tygodnia, ale na podstawie poprzednich można domniemywać, że poparcie dla lewicowej koalicji może wynieść ok. 10-12 proc. Lewica ma więc szansę na 40-50 miejsc w Sejmie. Przy bardzo dobrych wiatrach i udanej kampanii może uda się zbliżyć do 15 proc., a wtedy realne jest odebranie władzy PiS, o ile oczywiście pozostałe siły demokratyczne osiągną przyzwoite wyniki.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej