To ponura perspektywa, bo sukces wyborczy będzie uznany przez PiS za odnowienie i wzmocnienie mandatu do kontynuowania dotychczasowej praktyki niszczenia prawa, wolności, demokracji, wspólnoty naszego społeczeństwa i pozycji Polski w Europie. Za „zgodą suwerena” autorytarna władza Kaczyńskiego zostanie podniesiona do rangi reguły ustrojowej, kolejne tysiące interesownych karierowiczów i oportunistów przyklei się do władzy i publicznych pieniędzy. Polska dzisiaj traktowana jak zagrypiony osobnik w tłumie stanie się trędowata.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej