Argumenty: „Zwolennicy teorii globalnego ocieplenia straszą ludzkość zwiększoną liczbą kataklizmów. Tymczasem częstotliwość występowania np. susz i huraganów nie rośnie, ale maleje”. Także obserwacje klimatu przez ostatnie 100 lat „nie przyniosły dowodu, że przyczyną ocieplenia jest wzrost stężenia dwutlenku węgla w powietrzu”.

Dalej: „obserwowane od 100 lat ocieplenie jest po prostu wynikiem naturalnego cyklu, czyli oznacza normalne ocieplenie się klimatu po oziębieniu w małej epoce lodowcowej”.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej