„Moja kadencja potrwa jeszcze rok i dwa miesiące. I przez ten czas nie będę dawał władzy spokoju. Bo tak przysięgałem. Bo będę chciał wykorzystać każdy dzień kadencji. Bo zależy mi na rozwiązywaniu realnych spraw obywateli" – powiedział kilka dni temu RPO dr hab. Adam Bodnar, przedstawiając senatorom z komisji praw człowieka, praworządności i petycji informację o realizacji praw człowieka i działaniach RPO w 2018 r.

Ta mocna deklaracja była słabo słyszalna w mediach.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej