Dzisiaj mało kto pamięta zarówno o słowach Chiraca, jak i dzikiej burzy nimi wywołanej, a jednak każdego dnia i każdej godziny w ekspresowym tempie przybywa osób, które uparcie nie korzystają z prawa do milczenia. Przykład pierwszy z brzegu – Mariusz Pudzianowski i jego błyskotliwe rozmyślania: „Jeżeli seks bez zgody żony to gwałt, zakupy bez zgody męża to rabunek”. Żaneta Gotowalska („Wysokie Obcasy”) podkreśla, że w przypadku tego rodzaju wypowiedzi nie chodzi wcale o granice poczucia humoru.

Zapisz się na newsletter opiniowy "Wyborczej", dostaniesz go co piątek.

Okazje, by siedzieć cicho, zmarnowały w ostatnim czasie także inne osoby i osobistości, reprezentanci różnych parafii, partii, redakcji i szkół. Wiceminister nauki Andrzej Stanisławek poradził uczniom, by szukali szkoły za granicą. Patryk Jaki po głośnym wyroku Trybunału w sprawie drukarza obwieścił, że orzeczenie to „wywalczyło” Ministerstwo Sprawiedliwości, i przypomniał, że nie wolno nikogo zmuszać do „promocji wydarzeń LGBT”.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej