Jarosław Kaczyński podczas sobotniej konwencji PiS w Katowicach zapowiedział, że „przygotuje program wyborczy”, co wprowadziło w lekką konsternację telewizję rządową. Oznaczało bowiem, że partia go nie ma. A przecież od dłuższego czasu przekonywała swojego widza, że programem dysponuje, a brakuje go opozycji. W sukurs propagandystom z TVP już następnego dnia przyszedł sam Kaczyński, który stwierdził „z całym zdecydowaniem”, że program został zrealizowany, za co podziękował byłej premier Beacie Szydło oraz obecnemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.

Obietnice obliczone na sukces

 Według zapewnień premiera czteroletnie rządy PiS są pasmem dynamicznego rozwoju. Jednak jako dowód, że państwo się modernizuje i staje lepsze do życia, wymienił dwie polityczne fantasmagorie: Centralny Port Komunikacyjny, który nie wiadomo, kiedy powstanie, i przekopanie Mierzei Wiślanej – inwestycję efektowną, lecz kontrowersyjną.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej