W dodatku ta niszczycielska działalność nie przynosi PiS doraźnych profitów. Przeciwnie, produkuje tylko straty.

Program „Czyste powietrze” poszedł do piachu

Rząd stracił właśnie miliardy euro z finansowanego przez Unię antysmogowego programu „Czyste powietrze”. A program poszedł do piachu, bo scentralizowany system rozdziału pieniędzy na wymianę pieców okazał się całkowicie niewydolny.

Unia napominała Polskę, by pieniądze dzieliły też samorządy i banki, ale władza poszła w zaparte. Wolała nie mieć miliardów, niż zachować kontrolę nad ich częścią. Tak upadł jeden z filarów polityki antysmogowej, fundamentalnej dla naszego zdrowia i życia. Skąd taka decyzja? To właśnie ta tajemnica.

Jest nią również to, że mimo katastrofy klimatycznej PiS nie ustaje w ambicjach, by masowo wycinać drzewa w puszczach i lasach. Doraźny zysk jest nikły, a długofalowe straty - gigantyczne. Bo dobry stan środowiska osłabiłby katastrofalne efekty zmiany klimatu. Pozostaje też tajemnicą, dlaczego PiS upiera się przy przekopywaniu Mierzei Wiślanej. Koszty – ogromne, zyski – niemal żadne, a złe skutki dla stanu środowiska – doniosłe. To tylko kilka z wielu przykładów działań PiS, które nie przynoszą żadnych profitów, wytwarzając potężne straty.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej