Polska ma moc sprawczą, nikt, kto podniesie rękę na naszą ojczyznę, nie zrobi kariery międzynarodowej – zakrzyknął Ryszard Czarnecki. Timmermans out!

Radość jego była wielka, gdy okazało się, że Polska wraz z Grupą Wyszehradzką i Włochami powiedziała „nie” Holendrowi. Oczywiście, że miała prawo, tylko szkoda, że nie miała własnego kandydata. Nie miała nic do zaproponowania. Premier Morawiecki napiął muskuły i patrzy na nas teraz z miną zwycięzcy.

Te wygibasy prawicowych polityków i dziennikarzy szalenie mnie bawią.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej