Pamiętacie jeszcze strajk nauczycieli? Pamiętacie Wasze poruszenie i strumień wpłat na konto strajkowe? Dzięki temu kilkanaście tysięcy niezrzeszonych nauczycieli, których potrącenia pensji dotknęły najboleśniej, dostanie wkrótce pięćsetzłotowe wsparcie. Ale to kropla w morzu potrzeb, a kiedy media przestały się emocjonować strajkiem, strumień wpłat wysechł.

Czy teraz – mimo wyborów, rocznic, upałów i przedwakacyjnego napięcia – pamiętacie jeszcze, że tysiące nauczycielskich rodzin próbują ten miesiąc przeżyć za ogryzki pensji, jakie nauczyciele dostali po strajku? Zwłaszcza tam, gdzie w samorządach dominuje PiS albo gdzie niepisowski samorząd wycofał się z wcześniejszych deklaracji, że nauczyciele na strajku finansowo nie stracą. A takich miejsc jest wiele – z Krakowem na czele. ZNP szacuje, że nie więcej niż połowie nauczycieli samorządy wyrównają utracone wypłaty. Części ZNP częściowo wyrówna straty. A reszta?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej