Autor jest politykiem i dziennikarzem, był działaczem opozycji demokratycznej w PRL, posłem na Sejm I i II kadencji, w latach 2011-15 doradcą społecznym prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Narodowi i kobiecie nie wybacza się owej chwili nieopatrzności, kiedy lada awanturnik może na nich dopuścić się gwałtu – napisał Karol Marks w zdaniu, które zawiera trzy fałsze. Kobiety i mężczyźni w równy sposób są narażeni na lekkomyślność, a umiejętność przebaczania jest jedną z najlepszych cech ludzkości. Nieprawdziwe jest także obciążanie odpowiedzialnością narodu. Winni są zawsze ci, którzy zawładnęli umysłami obywateli i zaproponowali im błędną czy nawet obłędną drogę, a zrobili to tak skutecznie, że pociągnęli za sobą znaczącą część społeczeństwa.

Nie ma dwóch narodów polskich, wschodniego i zachodniego, tak jak nie ma i nie było Kościoła toruńskiego i wadowickiego czy Polski komunistycznej i solidarnej. Odpowiedzialność zawsze ponoszą jednostki czy grupki, które zaproponowały zły wybór lub które nie zaprezentowały skutecznie lepszych rozwiązań. To odnosi się zarówno do zmarnotrawienia dorobku I Rzeczypospolitej i skazania kraju na zabory, jak i do oddania władzy w 2015 roku politykom, którzy narazili europejską i demokratyczną przyszłość Polaków. Dotyczy to także wyborów roku 2019.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej