W programie, który szumnie i mocno na wyrost nazywany jest przez władze TVP „informacyjnym”, z dnia na dzień przekraczane są kolejne granice dobrego smaku i odpowiedzialności za dobro wspólnoty. Paski z kolejnych wydań programu, pokazujące, kogo obecnie – na znak dany z góry – zamierza zaatakować telewizja, czasem śmieszą, czasem porażają naiwnością, ale zawsze są doskonałym przykładem na to, jak działa współczesna prorządowa propaganda. Jednak ten, który pojawił się w poniedziałkowym wydaniu "Wiadomości" i jak zwykle skierowany był przeciwko opozycji, jest dowodem, że władza nie ma już żadnych oporów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej