Na początku maja włoską opinię publiczną podzielił konflikt wokół zaproszenia na targi książki w Turynie wydawnictwa Altaforte. Obecność wydawcy zarówno klasyków włoskiego faszyzmu i europejskiej myśli skrajnie prawicowej od Oswalda Mosleya po Aleksandra Dugina, jak i książek pochwalających rosyjską agresję w Donbasie była nie do przyjęcia dla wielu uczestników, którzy wezwali do bojkotu targów. Inni byli jednak zdania, że z Altaforte należy podjąć dialog.

„Jestem faszystą – deklarował właściciel wydawnictwa wielokrotnie ścigany za przemoc wobec politycznych przeciwników. – To antyfaszyzm jest chorobą tego kraju”.

Sprawę przeważyło dopiero stanowisko polskiej Żydówki ocalałej z Zagłady, Izraelki Haliny Birenbaum, której wspomnienia ukazały się właśnie po włosku i która bojkot poparła – Altaforte zostało z targów wyproszone i teraz grozi sprawą sądową.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej