Michał Kokot: Unia Europejska wyjdzie z tegorocznych wyborów wzmocniona czy osłabiona?

Marek Prawda: To będą najbardziej europejskie wybory ze wszystkich dotychczasowych. Zrozumieliśmy, że Europa jest śmiertelna, i że trzeba na nowo opowiedzieć jej historię tym, którzy przestali ją dostrzegać. Powinniśmy też spojrzeć na nią krytycznie, bez uproszczeń, zafałszowań, sloganów.

Na przykład jakich?

– Nie możemy sprowadzać całej narracji do tego, że Europa albo nas uszczęśliwia, albo zniewala. Ciągle jesteśmy niezadowoleni, bo widzimy biurokrację i technokratyczny język. Ale nie trzeba czekać na wojnę, by docenić pokój.

Wiele spraw, o które spieramy się na co dzień w swoich krajach, ma w rzeczywistości charakter europejski. Kryzysy odsłoniły nam wiele zależności. Jeśli chcemy zachować swobodny przepływ osób, musimy wzmocnić granice zewnętrzne i mieć wspólną politykę azylową. Dzisiaj już wiemy, że w przypadku zewnętrznego zagrożenia nie ma co liczyć na parasol ochronny USA, trzeba wzmocnić własne zdolności obronne.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej