Pytanie: Jaki powinien być stosunek dziennikarzy do polityków? Odpowiedź: Jak psa do latarni.

Usłyszałem to lata temu z komentarzem, że jest to podstawowa zasada, której uczą adeptów dziennikarstwa w BBC. Dobitne, ale mające pokazać to, co dla zawodu dziennikarza najważniejsze – niezależność.

PiS-owscy politycy twórczo tę zasadę odwrócili: Pytanie: Jaki powinien być stosunek polityków do dziennikarzy? Odpowiedź: Jak psa do latarni.

Tak, proszę Państwa, dziennikarze niezależnych, krytycznych mediów są regularnie przez państwo i polityków „dobrej zmiany” olewani. Oczywiście gra między politykami a dziennikarzami – dopytującymi się w imieniu obywateli – toczy się zawsze. Ale są pewne reguły tej gry i obie strony powinny ich przestrzegać w interesie dobra publicznego. Obecne władze łamią te reguły jak żaden inny rząd w przeszłości. Oto świeży przykład.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej