Krzysztof Luft był członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w latach 2010-16.

Media publiczne w Polsce mimo stosunkowo dobrych rozwiązań prawnych regulujących ich działanie były w okresie minionego ćwierćwiecza wielokrotnie krytykowane za brak niezależności i bezstronności politycznej. Takie zarzuty pojawiają się zresztą w stosunku do mediów publicznych w wielu krajach, więc w państwie budującym dopiero standardy demokratyczne, takim jak Polska, tym bardziej mogły w niektórych okresach znajdować uzasadnienie.

Tym właśnie w roku 2015 Prawo i Sprawiedliwość uzasadniało swoje radykalne działania wobec mediów publicznych, twierdząc niezgodnie z prawdą, że zawsze realizowały one interesy środowisk lewicowych i że były narzędziem propagandy rządzących. Odrzucając te fałszywe zarzuty, warto przypomnieć, po pierwsze, że suma czasu, kiedy największą spółką mediów publicznych – TVP SA – zarządzały osoby kojarzone z prawicą, jest mniej więcej równa sumie okresów, w których zarządy związane były ze środowiskiem lewicowym. Podobnie było w spółkach radiowych.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej