Czy prawdziwy polski patriota powinien w ogóle prać swoją patriotyczną odzież w niemieckich proszkach? – oto jest pytanie po oszałamiającym wystąpieniu prezesa Jarosława Kaczyńskiego na konwencji PiS w Poznaniu. To było to samo wystąpienie, w którym prezes twierdził, że słyszał premiera Grecji przeciwstawiającego się całej Unii Europejskiej w latach 70., choć Grecja do EWG wstąpiła dopiero w 1981 roku.

Problem proszku do prania prezes Kaczyński postawił w kategoriach równości – chodzi o to, aby niemieckie proszki nie były lepsze od polskich proszków, czyli takich, które są produkowane w naszym kraju przez zachodnie koncerny.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej