Politycy kłamią z różnych powodów. Najczęściej dlatego, że uważają, iż ludzie nie są w stanie znieść złej prawdy, nawet najbardziej oczywistej. Być może mają rację. Gdy Bronisław Komorowski na pytanie wynajętego przez PiS trolla, co ma robić jego siostra, gdy nie ma mieszkania i słabo zarabia, odpowiedział: „Niech zmieni pracę i weźmie kredyt mieszkaniowy” – wylał się na niego hejt, a hejterami byli zarówno ludzie prawicy, jak i lewicy. Niektórzy uważają, że tym jednym zdaniem Komorowski przegrał wybory z Andrzejem Dudą, który prawdą szafuje oszczędnie.

A przecież prezydent powiedział rzecz oczywistą. Większość młodych ludzi słabo zarabia i nic tego nie zmieni w najbliższych 20 latach. Jeśli chcą mieć lepiej, muszą podnosić kwalifikacje, zmieniać prace, szukać dla siebie lepszych szans. Prezydent mógł też odpowiedzieć: „Niech siostra wstąpi do PiS i zacznie się kręcić koło ważnego polityka tej partii. Może dostanie pracę w spółce Skarbu Państwa albo w którejś z państwowych fundacji, doglądanych przez PiS”. To też by była prawda, ale prezydent nie mógł wtedy jeszcze wiedzieć, że PiS wygra wybory i zrobi z Polski własny folwark. Zresztą za taką odpowiedź, spotkałaby Komorowskiego jeszcze większa fala hejtu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej