Jarosław Kaczyński oraz Prawo i Sprawiedliwość usiłują włączyć w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego wątek przyjęcia przez Polskę euro - wspólnej europejskiej waluty.

To bardzo dobry sygnał dla opozycji. Oznacza to, że PiS bardzo nie chce w kampanii wyborczej mówić o zarobkach nauczycieli, sytuacji w rolnictwie, wyrokach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wobec Polski z powodu łamania zasad rządów prawa, budowie dwóch wież przez Kaczyńskiego i spółkę Srebrna, łapówce 50 tys. zł, o śledztwie w tej sprawie, w której podległa ministrowi Ziobrze prokuratura boi się przesłuchać prezesa.

Stanowcze „nie” wobec wejścia Polski do strefy euro wypowiedział prezes Kaczyński w Lublinie na sobotniej konwencji regionalnej PiS. Za owym „nie” pójdą spoty reklamowe, a w Warszawie konferencję prasową urządzają wyjątkowo zasłużeni w pobieraniu wynagrodzeń w euro europosłowie PiS Ryszard Czarnecki i Zbigniew Kuźmiuk.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej