Jeżeli dziś w nocy rząd Wam nie ustąpi, to nie dajcie się złamać.

Będą Wam zarzucali, że kasa jest dla Was ważniejsza niż dzieci. Nie ulegajcie temu szantażowi. To oni dają sobie kilkudziesięciotysięczne premie po uważaniu. Nie Wy. I nie martwi ich wtedy los dzieci – na przykład tych, które z braku pieniędzy nie są odpowiednio leczone.

Będą Wam wmawiali, że Wasze problemy wymagają społecznego paktu dla oświaty, o którym nie można rozmawiać z pistoletem strajkowym przy skroni.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej