Prokuratorskiej centrali nie spodobały się krytyczne opinie na temat prokuratury w tekście „Tym razem już nie będzie bezkarności”.

Co zabolało najbardziej? „Prokuratura Krajowa prostuje, iż nie jest prawdą, jakoby w prokuraturze dochodziło do czynów „ścigania niewinnych albo nieścigania winnych” przez „prokuratorów Ziobry, którzy niszczą innym życie” i „stawiali ludziom zarzuty bez dowodów albo wbrew nim”. Jej zdaniem prof. Balcerowicz myli się, twierdząc, że „część aresztowań albo spektakularnych sposobów stawiania zarzutów” robi się dla kilku ujęć w telewizji, „dla rozpowszechnienia pisowskiej propagandy”. Nieprawdą ma być także opinia o „patologiach prokuratury” i o tym, że „układ kierowniczy pozwala panować nad prokuratorami i produkować szokujące oskarżenia lub zaniechania”. Według PK prokuratura „jest instytucją niezależną, apolityczną i stojącą na straży praworządności” i nie istnieje w niej żaden układ kierowniczy oparty na powiązaniach rodzinno-towarzysko-polityczno-ideologicznych. Prokuratorzy są mianowani na stanowiska zgodnie z „obiektywnymi kryteriami” i obowiązującymi procedurami.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej