W 2018 roku Artur Kapturkiewicz, współzałożyciel Grupy Polskich Chrześcijan LGBTQ „Wiara i Tęcza”, napisał list otwarty do Episkopatu: „Bez żadnego sprzeciwu z waszej strony na katechezach i na kazaniach głoszona jest jawnie homofobia i transfobia. Na skutek takich nauk osoby LGBTQ nie znajdują oparcia w rodzinach, cierpią prześladowania w szkołach i zakładach pracy (...). Robicie wszystko, biskupi, aby ludzie LGBTQ żyli w milczeniu i zastraszeniu, poczuciu winy za to, kim są” – te mocne słowa oskarżenia przytacza Dorota Borodaj („Kontakt. Magazyn Nieuziemiony", zima 2018/2019). Stały się one dla autorki punktem wyjścia, by w tym odważnym katolickim piśmie przybliżyć losy wierzących osób LGBTQ.

Dorota Borodaj pisze tak: „Czasem trzaskają drzwiami kościoła. Czasem zostają, szukając takich kapłanów, którzy nie mówią o nich jak o chorych. (...) Kościół, zgodnie z literą Katechizmu, »szanuje«, »współczuje«, »otacza troską«. W praktyce – na ogół odrzuca, dyskryminuje; w najgorszym razie łamie życiorysy, w najlepszym – milczy”.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej