Zdaniem znanego amerykańskiego think tanku Brookings Institution Polska PiS razem z Turcją Erdogana i Węgrami Orbána to wzorcowe przykłady państw „nieliberalnych”, które używają dyktatorskich narzędzi do konsolidacji władzy.

Brookings jest czołowym think tankiem w USA. Jego raporty czytają amerykańscy i europejscy politycy oraz urzędnicy. Dociera też do kręgów biznesowych i elit opiniotwórczych, a to, co głosi, ma wielką siłę oddziaływania.

Umieszczenie Polski obok Turcji i Węgier jako państw zagrażających – jak twierdzi opublikowany w lutym raport – funkcjonowaniu Unii i NATO jest potężnym ciosem w wiarygodność polskich władz i ich ambicje, by prowadzić skuteczną politykę międzynarodową. Wprawdzie w Unii wiedzą z grubsza, jak więdnie praworządność w Polsce, ale dla administracji USA i kierowniczych gremiów NATO – adresatów raportu – tezy Brookings Institution stanowią mocny dowód na to, że zarówno Polska, jak i pozostałe dwa kraje stały się groźnymi pariasami cywilizowanego świata. Co – podkreśla raport – nie powinno pozostać bezkarne.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej