Wszystko się zaczyna od żartowania. Jeden z moich nastoletnich przyjaciół zapewnia, że dowcipy alternatywnej prawicy są naprawdę zabawne: ośmieszają pompatyczność kultury głównego nurtu, wyśmiewają polityczną poprawność i tworzą absurdalne memy kpiące ze wszystkiego, z nimi samymi włącznie.

Kiedy już rozbawiły nas te dowcipy, możemy posunąć się o kilka kliknięć dalej, gdzie rozciąga się zabawny, złośliwie ironiczny, alternatywny świat. Zamieszkują go youtuberzy, tacy jak PewDiePie, szwedzki gracz i vloger, który pokazywał hitlerowskie filmy, znacząco marszcząc brwi. Widzowie mają rozumieć, że to jest dowcip; powiedział: „Wiem, że moja widownia zdaje sobie z tego sprawę i dlatego włącza się na mój kanał”. Są tu też grupy dyskusyjne i czaty. Można zacząć od Redditu albo sekcji komentarzy Breitbarta, gdzie zakodowano lub ukryto wiele aluzji do haseł rasistowskich. Jeżeli i to już zaczyna się nam wydawać zbyt grzeczne, możemy sięgnąć jeszcze dalej – do 4chan, 8chan albo gab.ai, gdzie mówi się znacznie bardziej otwartym tekstem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej