Leszek Balcerowicz – ekonomista, były wicepremier, minister finansów, prezes Narodowego Banku Polskiego oraz twórca think tanku Forum Obywatelskiego Rozwoju

Ewa Ivanova: Jak pan ocenia pracę prokuratury pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry?

Leszek Balcerowicz: Zasadnicze znaczenie mają – podobnie jak przy ocenie sądów – dwa wskaźniki: trafność prokuratorskich rozstrzygnięć i szybkość podejmowanych decyzji. Dobra prokuratura podejmuje decyzje szybko i trafnie. Ale znamy ustroje, w których jest bardzo szybko, ale i bardzo niesprawiedliwie, np. w reżimach komunistycznych. Może być też wolno i niesprawiedliwie. Ten przypadek dotyczy szczególnie ostatnich trzech lat w Polsce.

Niesprawiedliwe decyzje to...

– Ściganie i oskarżanie niewinnych albo nieściganie winnych.

Z jakich powodów zapadają nieprawidłowe decyzje?

– Czasem z powodu niejasnego prawa, które daje duże możliwości interpretacji. Może ono rodzić błędy i nadużycia – szczególnie w sprawach gospodarczych. Tutaj negatywną rolę odgrywa też niewiedza lub – co gorsza – zła wiedza prokuratorów. Czy kiedykolwiek przeszli oni przeszkolenia odnośnie do tego, czym są gospodarka rynkowa i ryzyko gospodarcze? Czasem złe decyzje są intencjonalne i po prostu motywowane – w przypadku kierownictwa prokuratury względami politycznymi, a u prokuratorów „liniowych” uległością lub chęcią zrobienia kariery.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej