CZYTAJ TAKŻE: ZNP zdecydował: strajk nauczycieli rozpocznie się tuż przed egzaminem gimnazjalnym

- Po pierwsze, nie jest tak, że nauczyciele nie dostają podwyżek. Wydaje mi się, że są dużo lepsze niż te z lat 2007-15 – powiedział w poniedziałek w TOK FM poseł Bartosz Kownacki z PiS.

Pewnie wcześniej słuchał – choć też niezbyt uważnie – minister edukacji Anny Zalewskiej, która na początku lutego z dumą mówiła: – Nauczyciele w historii zmian i podwyżek wynagrodzeń nigdy w tak krótkim czasie nie otrzymali takich kwot. Jestem z tego bardzo dumna.

Fakty są takie: Anna Zalewska przyznała nauczycielom 5,35 proc. podwyżki w kwietniu 2018 r. oraz 5 proc. w styczniu 2019 r. I to wszystko. Chwali się co prawda podwyżką ok. 16 proc., bo zapowiada jeszcze 5 proc. od września 2019 r., ale nie ma na to pieniędzy w budżecie. Dumna jest więc minister Zalewska na wyrost.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej