Podjął pan z urzędu sprawę protestu pod TVP Info 2 lutego. Co to oznacza w praktyce?

– Zgodnie z pojawiającymi się w mediach informacjami mogło wówczas dojść do przekroczenia granicy pokojowego charakteru demonstracji. Moim obowiązkiem w takiej sytuacji jest poproszenie policji o informację, jakie są jej ustalenia i czy demonstracja była dobrze zabezpieczona. Wydaje mi się jednak, że w tym konkretnym przypadku policja jest wystarczająco zmotywowana przez ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego, by do końca wyjaśnić sprawę, tak że moją rolą jest raczej monitorowanie jej działań w tym zakresie.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej