Historyk prof. Jan Grabowski wykłada na Uniwersytecie w Ottawie. Specjalizuje się w historii Holocaustu. Jest współzałożycielem Centrum Badań nad Zagładą Żydów przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN.

Estera Flieger: Co się wydarzyło w czwartek i w piątek w Paryżu?

Prof. Jan Grabowski: W konferencji o nowej polskiej szkole badań nad Holocaustem brali udział wybitni specjaliści z USA, Francji i Polski. Niestety, grupa tzw. polskich patriotów zakłócała obrady grubiańskimi i antysemickimi okrzykami. Nigdy nie spotkałem się z takim zachowaniem w czasie obrad naukowych. Jeszcze większy szok przeżyli Francuzi, którzy przywykli do bojówek na ulicach, ale nie w aulach uniwersyteckich. To była eksplozja nienawiści wobec naukowców. Proszę sobie wyobrazić, że w teatrze siedzą widzowie, który krzyczą na aktorów, uniemożliwiając im pracę. W Paryżu uniemożliwiano nam wykonywanie pracy naukowej.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej