Wreszcie, zgodnie ze słowami prezesa Jarosława Kaczyńskiego z kampanii wyborczej, cytując dosłownie: „suchać i sużyć” - jakaś siła polityczna mnie wysłuchała i ktoś chce spełnić moje marzenia.

Jak większość rodziców - szczególnie tych mających dzieci w ostatnich klasach gimnazjów i podstawówek - oraz większość nauczycieli marzę o tym, aby minister Anna Zalewska po raz ostatni omiotła swoim uśmiechem gmach Ministerstwa Edukacji przy ulicy Szucha i rozpromieniła Parlament Europejski.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej